004 Nie fair

„Zmartwychwstałam” dzisiaj około ósmej. Później niż zamierzałam. Mój mężczyzna zadzwonił do mnie o szóstej, żebym na pewno nie zaspała. Potrafię być naprawdę przekonująca, kiedy chcę, żeby ktoś się ode mnie odpimpał i pozwolił mi dalej spać. A jak trzeźwo brzmiałam! Przypływ weny niebywały. Łyknął.

Wiem, że nieładnie tak cyganić, ale to silniejsze ode mnie. Nikt nie kocha spać bardziej niż ja. Zwłaszcza jeśli mam tylko dwie i pół godziny po pracowitej „nocce”. Dlatego doprawdy nie mam pojęcia co mnie opętało, żeby wybierać się na takie studia jak architektura? Czy ktoś ma może jakiś zmieniacz czasu?

Ktoś?

Coś?

Nawet maszyny do podróży w czasie?

Nic?

Szkoda.

Interesuję się architekturą, lubię to robić, ale moje zdrowie się stanowczo buntuje. I nerwy. No, i nieludzkie wymagania. To jest zawód, który został zamieniony w styl życia. Człowiek jest torturowany nawałem obowiązków. I nie chodzi tylko o pracę zawodową. Nie wiem co jest gorsze. Ona czy studia.

Bo poprzeczka jest podnoszona. Kilka projektów na semestr. Wszystko trzeba fizycznie zrobić. Do tego jeszcze egzaminy teoretyczne. Można się pociąć. I więcej, i więcej… A to dlatego, że studenci jakimś „cudem” stają na wysokości zadania.

Część studentów.

I nie cudem, tylko oszustwem.

Dlatego najprawdopodobniej mnie się nie uda. Bo nie oszukuję. A co co oszukują.. kupują projekty, pokazują czyjeś, ściągają… No, w piekle to już pewnie mają rezerwację 😛

Zmęczona jestem. Nie mam siły. Czasami zastanawiam się po co to wszystko.

Po co cokolwiek.

Reklamy

16 thoughts on “004 Nie fair

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s