010 Dziwny przełom

Na tym po części polega totalne zaskoczenie, że coś nagle pojawia się nie wiadomo skąd. Właśnie w ten sposób objawiło się zdanie odblokowujące w pewnym stopniu skobel furtki Motywacji. Pchnęła ją na pół metra i twierdzi, że ma za gruby tyłek, żeby się przecisnąć, ale jak pociągnę i otworzę szerzej to się zobaczy. Ale szybko, bo bez niej tylko panika, zniechęcenie, marazm i apokalipsa.

Zgodziłam się w milczeniu kiwając głową i szarpnęłam.

Ani, draństwo, drgnie.

Może potem. Na razie będę się napawać sukcesem pięćdziesięciu centymetrów. Przecież to już coś!

„Pięćdziesiąt to więcej niż czterdzieści dziewięć, a mniej niż pięćdziesiąt jeden.”

-Paulo Coelho (xD)

Moim przełomowym zdaniem motywującym, które do mnie dotarło jest „To dla niego, nie dla mnie„. Dziwne, bo w sumie te studia i ten dyplom są bardziej dla mnie niż dla niego. Jeśli jednak o mnie chodzi, to w tej chwili mogłabym wysłać wypowiedzenie, wyjechać gdzieś daleko, zatrudnić się w sklepie i robić tylko dwie rzeczy. Czytać książki i pracować. A właściwie trzy: czytać, pisać, pracować. Cztery, jeśli wezmę pod uwagę moją ulubioną czynność wszech czasów: spanie. 😀

Mam jednak inne plany i zawierają one mężczyznę, którego kocham. Nie chodzi tu jednak o kasę. Okej, zarabiać będę więcej niż ekspedientka, będzie więcej na dom i na studia dla dzieci. Ale to nie jest najważniejsze. Przecież mój A zasadza się właśnie na pracę, która spokojnie pozwala utrzymać niepracującą żonę z nawet trójką dzieci (jeśli owa żona okaże się gospodarna i nie będzie się lubować w Pradzie czy innych Calvinach…). No może dwójką. Przezorny ubezpieczony xD. Chodzi o to, że nigdy nie wiadomo, co się w życiu przydarzy. Co jeśli mój A (<biegam po domu w poszukiwaniu malowanego drewna i stukam w nie głośno – tak o drugiej w nocy>) coś sobie na służbie w pracy zrobi i będę musiała podjąć pracę. I to taką, która zapewni mi bezpieczeństwo psychiczne…

Poza tym jakąś pozycję w związku trzeba mieć. Zasługiwać na szacunek drugiej osoby. No dobra – to ja potrzebuję mieć wrażenie, że jestem godna jego szacunku.

Z jakiegoś powodu „Robię to dla siebie„, „Nikt mi tego nie odbierze„, „Kasa, kasa, kasa!” ani „Ucz się ucz – wiedza do potęgi klucz” nie pomagają. Pomaga za to „Robię to dla niego. Dla nas„.

Przynajmniej na razie.

Idę już spać. Pojutrze (a w zasadzie jutro) oddanie projektu. Muszę jakoś przytomnie się tym zająć.

Pozdrawiam 🙂

Reklamy

5 thoughts on “010 Dziwny przełom

  1. acurrent91 pisze:

    Dla misjonarki chyba xD Robiłam sobie kiedyś test na ennagagram (czy jak się to pisze) i wyszło mi gospodarz-dawca xD A czasem przydałoby się trochę zdrowego egoizmu albo większa motywacja bez udziału osób trzecich..

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s