014 I znowu to samo

Ktoś mi ostatnio powiedział, że idziemy do przedszkola i tak już zostaje. A może przedszkole wygląda po prostu jak cała reszta?

przedszkole-dla-dziecka-dziecko-w-przedszkolu_343919

Rano by się najchętniej spało do dziesiątej – ale nie można, bo rodzice muszą iść do pracy. Przed śniadaniem niespodzianka – dowciapne dzieci schowały Ci gdzieś drugi bucik. Szukaj pantofla i pamiętaj, że brzydko jest skarżyć. Śniadanie to suchy chleb (prawdopodobnie wyrwany koniowi z pyska), z połową plasterka szynki i sera na jedną kromkę. I zdechły, cienki jak bibuła plasterek pomidora. Rytmika to dzieci latające w kółko jak kurczaki z odrąbanymi głowami. Uczenie się nowych literek, numerków to pokazówka tych, których w domu nadgorliwi rodzice już edukowali. Śpiewanie piosenek, to powtarzanie po kawałku bez końca i sklejanie zwrotki. Już dziesięć razy by się zaśpiewało… Obiad smakuje jakby ktoś go zrobił dwa dni wcześniej. Do jedzenia nadaje się tylko przesolony rosół i ziemniaki. Wszyscy wpychają pod nie mięso. Kisiel z marchewką i kompot z wodą w stosunku 1:3.

Podczas leżakowania ubranko wpija się w tyłek i gniecie. Kolega w brązowych rajstopach odpoczywa po obrzydzaniu dzieciom obiadu. Inny po zginaniu tanich widelców na kolanie. Ktoś się ciągle wierci i skrzypi. Ktoś wywija powieki i straszy innych. Jakiś nienormalny już śpi jak zabity. Rysowanie i kolorowanie oznacza pożyczanie innym wszystkich swoich pisaków, choć właśnie tych kolorów się będzie za chwilę potrzebowało. Są i tacy, którzy się nie dzielą i tacy którzy jedzą klej (od święta kredki woskowe). Ktoś zabiera Ci kartkę, bo za ładnie rysujesz. A rysujesz na jakimś dziwnym papierze wtórnego użytku. Kiedy czytają bajkę, powieki opadają same. Jakieś dziwne dzieci zadają głupie pytania. Jakiś urwis szczypie koleżankę.

Na podwieczorek albo sucha kanapka, albo budyń. Kanapka ma nanomilimiter wyrobu Nutello-podobnego. Budyń ma ochydne, zeschnięte błony i skoncentrowany, paskudny kleks syropu. Jakieś dziecko nie zdążyło do toalety, więc pani przedszkolanka przebiera mu rajstopki na krzesełku, na środku sali. A Ty się cieszysz, że to nie ty tam siedzisz.

chlopiec650f

Przyjeżdża po ciebie rodzic, żeby zabrać cię na półtorejgodzinną wycieczkę w korku. Kiedy jesteś już w domu, masz ochotę iść spać, ale biegniesz uściskać telewizor. Zostajesz odciągnięty. Rodzice będą jedli obiad. Babcia zrobiła. Może pozwolą Ci zobaczyć wieczorenkę. Nic prawie nie jadłeś w przedszkolu, więc wsuwasz obiad. Część z tego, co chciałbyś zjeść pożera Twoje rodzeństwo. Zostajesz z ochłapami. Rodzice chcą odpocząć i oglądają filmy, które dzieci nudzą. Plączesz się babci pod nogami w kuchni, bo tylko ona z Tobą rozmawia. Rodzeństwo dokucza i zabiera zabawki. Rodzice ignorują nawet jak chcesz pokazać coś ważnego.

Idziesz spać. Zbyt późno jak na dziecko. Babcia organizuje kąpiel i każe się wysikać, choć już nie ma czym. I co? Tak na zawołanie? Kładziesz się na za niskiej antresoli, na materacu. Rodzeństwo dokazuje. Tobie nie chce się jeszcze spać. Potem śnią Ci się koszmary o okropnym bezdomnym, który przyjdzie, wsadzi Cię do wora i zabierze. Dokładnie tak, jak opowiadała babcia, kiedy ostatnio nie chciałeś jej słuchać.

A rano od nowa.

Niewiele się od tamtej pory zmieniło.

Nadal:

  1. Czas snu jest bardzo okrojony, a pobudka brutalna. (Motywacja do wstania też nijaka – patrz: perspektywa dnia w „przedszkolu”).
  2. Niemiłe niespodzianki zdarzają się w przeróżnych formach. Od braku biletomatu w autobusie, po mokrą podłogę przed salą wykładową. (Czasami ktoś robi Ci coś „zabawnego”).
  3. Kupne żarcie to zwykle rozczarowanie stulecia. Większości bez popity się nie wsunie. (Za drogie i przeważnie oszukane).
  4. Zajęcia w szkole/na studiach wyglądają jak rytmika (patrz wyżej). Liczy się bardziej to, co wchłoniesz na korkach. I dzięki temu się ma szanse.
  5. Ludzie nie potrafią się zachowywać, dzielić, współpracować. Za to świetnie idzie oszukiwanie i pozerstwo. Obrzydzają, dokuczają, stroją niemiłe żarty. Szturchają, straszą, obgadują i szkalują.
  6. Doniesienie na kogoś  powodu grubych oszustw jest naganne (w grupie społecznej jaką jest grupa dziekańska/klasa). Masz prawo być uczciwy, ale daleko na tym nie zajedziesz.
  7. Dobre serce jest karane (pożyczanie rzeczy, których się już nie zobaczy. pozwalanie na odpisywanie zadania. pozwalanie na ściąganie koledze). I się nie opłaca (ale jak nie pomożesz to jesteś najgorszy na świecie).
  8. Coś ci się nie uda – jesteś ośmieszany i poniżany. A zwłaszcza oceniany.
  9. W domu czasami jest co jeść. Od święta jest obiad, ale przeważnie tylko obowiązki.
  10. Rodzice odpoczywają i nadal nie bardzo zwracają na Ciebie uwagę. Tobie jednak nie wolno z nimi odpoczywać, bo od razu jest „Ty nic nie robisz całymi dniami”.
  11. Babcia jest jedyną osobą, która by gotowała. (Ale przez niedowład nie może).
  12. Idziesz spać zbyt późno, ale i tak czasami nie możesz zasnąć.
  13. Koszmary są niestety częste. Coraz gorsze. Najstraszniejsze chyba ze chwilowym bezdechem i niemożliwością ruchu.

I wiele innych… Podsumowując: robimy całe życie praktycznie to samo, w podobnych środowiskach, z podobnymi typami ludzi. Różni się tylko stopień rozwoju, na którym się jest.

tymcz

I tak do śmierci.

Prawda, że fajnie?

Zapisz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s